[RECENZJA] Igrzyska śmieci

Podsumowania teatralnego ciąg dalszy.

Rozczarowanie to nieodzowny element naszego życia. Rozczarowanie dotyka wielu ludzi i z wielu różnych powodów. Najgorszym rozczarowaniem bywa to związane z życiem. Jeśli życie nas rozczarowuje i pozbawia marzeń jest to moment krytyczny, którym sprawia, że płaska dla nas codzienność staje się równią pochyłą. Ale co wtedy, gdy najbardziej rozczarowany czuje się widz?

Maksym Gorki ponad sto lat temu dotknął problemu rozczarowanych ludzi. Tych najbardziej rozczarowanych. W jego kraju akurat takich nie brakowało. W roku 1902 carska Rosja była krajem, który tkwił w feudalizmie. Wiatr zmian z zachodu wiał bardzo słabo i na zmianę cywilizacyjną nie było miejsca. Car bawił się w najlepsze, otaczał złotem i inkszym bogactwem, lecz zwykły lud trawiła bieda. Na biedzie tych ludzi i niesamowitym ich wkurwieniu wypłynął niejaki Lenin, doprowadzając ich w gruncie rzeczy do jeszcze większej biedy, ale byli w tym społeczeństwie też tacy, którzy nie widzieli sensu walki z systemem. Byli jakby wyrzuceni poza ten system i dogorywali na uboczu.

Ten schemat, który opisał Gorki dotyczy każdego kraju na świecie, każdej rasy i nacji. Dramat, który napisał można zaadaptować do wielu sytuacji. Niesamowitym jest to, że po tak wielu latach jest on nadal aktualny, aczkolwiek nie powinno to dziwić – świat nie dla każdego okazuje się być miejscem szczęśliwym, zwłaszcza gdy marzenia, które budowały nasze wyobrażenia świata w zderzeniu z brutalną rzeczywistością pryskają jak bańka mydlana. Nie każdemu udaje się powrócić z tej drogi. I właśnie to spróbował przedstawić Teatr Zagłębia. Lecz w zupełnie inny sposób.

Reżyserem sztuki jest Paweł Świątek. Jest to człowiek odpowiedzialny za reżyserię wielu ambitnych sztuk. Jego spektakle są niebanalne i niosą ze sobą ukryty przekaz. W tym wypadku nie jest inaczej, choć nie jest to dla widza tak oczywiste. Marcin Chlanda jest odpowiedzialny za świetną scenografię. Spektakl „Na dnie” przedstawia losy kilkudziesięciu bohaterów. Prawie wszyscy aktorzy teatru zostali zaangażowani do ról w tej sztuce. Akurat lubię, gdy całe siły teatru są rzucone na jego deski. Spektakl jest osadzony w klimacie reality-show, w którym bohaterowie muszą toczyć walkę o przetrwanie w „niewielkim mieście na południu Polski”. Na początku spektakl rozbudza apetyt, jest dynamicznie. Człowiek pragnie więcej i więcej. Lecz z każdą kolejną chwilą jest coraz gorzej. Sztuka się rozwleka, a nadzieja na to, że akcja będzie zmierzać do jakiegoś punktu kulminacyjnego zaczyna powoli umierać. Wsłuchujemy się w dialogi bohaterów i ich osobiste dramaty. Są dla nas coraz bardziej nużące i męczące. w pewnym momencie mamy ochotę wyjść stamtąd.

Dotrwałem do końca sztuki i generalnie wyszedłem z teatru wkurzony jak 150. Wkurzony, znużony i niezwykle zawiedziony. Długi czas biłem się z myślami. Miałem poczucie zmarnowanego czasu. W pewnym momencie postanowiłem, że nie napiszę recenzji, bo dawno nie poczułem takiego zawodu i w sumie nie ma czego opisywać. Lecz później doznałem olśnienia – przecież o tym jest ta sztuka! O rozczarowaniu! Sądzę iż był to celowy zabieg reżysera, jego osobista misja, aby otworzyć ludziom oczy na dramat ludzi z marginesu. Teraz mogę stwierdzić, że Teatr Zagłębia wspina się na wyżyny sztuki, prowadząc taki dialog z widzami. Nie jest to łatwy dialog, bo wielu ludzi może go po prostu nie zrozumieć. Ale nie ma w tym nic zdrożnego – nie wszystko musi być dla wszystkich.

Z całą pewnością ta sztuka nie jest dla każdego. Jest dla ludzi, którzy wiedzą co to jest teatr i do czego służy. Jest ciężka, nie porywa i nie sprawi, że wyjdziecie z teatru uśmiechnięci. Będziecie źli, że zmarnowaliście pieniądze i czas, ale nic innego nie otworzy Wam oczu na problemy ludzi jak właśnie ta sztuka. Polecam tylko tym, którzy czują, że warto i że należy otworzyć oczy na ludzkie dramaty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>